Amerykańska młodzież a przestępczość
Od wielu lat psycholodzy i socjolodzy z całego świata zastanawiają się nad coraz bardziej nasilającą się agresją u dzieci i młodzieży w amerykańskich szkołach. Coraz młodsi sięgają po łatwo dostępną broń. Z pozoru ciche i nie sprawiające problemów wychowawczych dziecko lub nastolatek z zimną krwią zabija lub rani czasem nawet kilkunastu, kilkudziesięciu swoich kolegów i koleżanki ze szkolnej ławy. Motywy takiego wybuchu nienawiści są trudne do stwierdzenia, bowiem za broń chwytają nie tylko dzieci imigrantów, ale też wychowujące się w tzw. porządnych i zamożnych rodzinach rdzennie amerykańskich. Być może, wielokulturowe i wielorasowe społeczeństwo nie jest w stanie poradzić sobie ze swoimi frustracjami, brakiem pracy, walką o godziwą egzystencję, a w obecnych czasach z narastającym, globalnym kryzysem finansowym. Wobec działań młodocianych szaleńców szkoły wydają się być całkowicie bezradne, nie sposób jest przewidzieć gdzie i kiedy nastąpi kolejny atak. Każdy przypadek zupełnie nieprzewidywalnej napaści z bronią w środowisku młodzieży wskazuje na brak zainteresowania problemami młodych ludzi ze strony dorosłych – zarówno nauczycieli jak i rodziców i opiekunów. Pozostaje nam mieć tylko nadzieję, że nasi pedagodzy jednak skuteczniej docierają do swoich uczniów niż ich amerykańscy koledzy po fachu.