Pozwólmy dzieciom być dziećmi

W bardzo wielu dzisiejszych, także polskich rodzinach panuje przekonanie, że dziecko powinno mieć czas rozplanowany tak, żeby nie było w nim miejsca na bzdury i głupoty. Wiele dzieci i nastolatków swój dzień rozpoczyna wyjściem do szkoły, w której spędza pięć – osiem godzin. Zaraz po szkole przychodzi czas na liczne zajęcia dodatkowe. Lekcja języka obcego, albo gry na pianinie. Balet, lekcja rysunku, kółko szachowe lub nauka śpiewu. Po obiedzie codzienny trening – tenis, pływanie, gimnastyka artystyczna, jazda na koniu lub dowolne inne zajęcia sportowe. Po kolacji zostaje niezbyt wiele czasu na odrobienie zadania domowego, nad którym praktycznie można już ze zmęczenia usnąć. I taki kierat fundujemy naszym dzieciom i nastolatkom dzień za dniem, zajęcia dodatkowe zajmują niejednokrotnie więcej godzin dziennie niż lekcje w szkole. Pedagodzy szkolni załamują ręce, bo często zdarza się zobaczyć zasypiającego na lekcji ucznia. A gdzie zabawy na podwórku z rówieśnikami? Gdzie wyjście na lody? Gdzie czas na zabawę z ukochanym psem lub kotem? I w ten oto sposób rośnie nam pokolenie sfrustrowanej młodzieży, która musi być doskonale wykształcona, wszechstronnie uzdolniona oraz super sprawna fizycznie. Psychoanalitycy tylko zacierają ręce licząc na sowite wynagrodzenie od przyszłych pacjentów.